FANDOM


Bo każdy ma coś z Lili

W tym miesiącu pod lupę weźmiemy chyba jedną z najbardziej nielubianych postaci, czyli Lilę. Oprócz samej analizy bohaterki, spróbuję przedstawić postać Lili jako cechę, którą posiada każdy z nas – w mniejszej, bądź większej części.

Lila, odkąd tylko się pojawiła, dała się poznać jako osoba kłamliwa, podstępna i nieczuła, próbująca osiągnąć własne cele. Przez ten negatywny obraz niewielu ją polubiło i zapewne od razu spisało na straty, nie patrząc na nią „z szerszej perspektywy”. A co jeśli Lila również posiada uczucia i potrafi coś więcej niż tylko naciągać prawdę? Trudno przypisać jej konkretną postawę, ponieważ czyny jej zachowania nie są do końca znane. A jej rodzina? Jedna wielka niewiadoma. Po zachowaniu jej matki możemy jednak wywnioskować, że dziewczyna dostaje wszystko, czego chce, jednak nikt nie poświęca jej zbyt wiele uwagi. Matka, wiecznie zabiegana i pochłonięta pracą, nie uczestniczy w życiu swojej córki i za bardzo się nim nie interesuje. Pod koniec 2 sezonu można zobaczyć, że nawet nieobecności Lili w szkole nie są wystarczającym powodem, aby chociaż na chwilę zapomnieć o pracy. Kobieta zwyczajnie wierzy słowom Lili, nie dociekając prawdy i rezygnuje z rozmowy z samym dyrektorem. U każdego rodzica w końcu zaświeciłaby się czerwona lampka na samą myśl, że dzwoni dyrektor szkoły. Fakt, że dyrektor jest rzekomo pod wpływem Akumy, a szkoła nadal jest zamknięta, jest przecież najłatwiejszą drogą ucieczki przed dowiedzeniem się prawdy i jednocześnie daje więcej czasu na to, aby zainteresować się prawdą. Więc jaką pozycję w tym wszystkim zajmuje Lila? Dziecko bez uwagi, które za wszelką cenę stara się zwrócić na siebie uwagę. W końcu jedna rzecz łączy wszystkie kłamstwa Lili – zwracają na nią uwagę. To wytłumaczenie prawdopodobnie jest najbliższe prawdy. W końcu Lila według swoich słów zna najsłynniejsze osoby oraz ma za sobą niezwykłe przygody, a dzięki temu wzbudza zainteresowanie innych osób i jest cały czas oblegana przez swoich rówieśników, będąc w centrum uwagi. Na każdym kroku wzbudza również litość innych osób, wymyślając coraz to nowsze choroby, aby być tą najbardziej zauważaną i nigdy nie pominiętą. No bo w końcu kto zignoruje dziewczynę, która pomimo zwichniętego nadgarstka uratowała komuś oko (odcinek pt. Kameleon)? Kłamstwami Lila może nadrabiać brak uwagi, której nigdy nie otrzymała od swoich rodziców, wynurzając się z tłumu „szarych ludzi” i zawsze będąc w centrum zainteresowania. A Kiedy tylko ktoś zechce naruszyć jej idealny świat, wówczas staje się wrogiem. W końcu gdyby każdy się dowiedział, że każde jej słowo jest kłamstwem, wówczas z „gwiazdy” stałaby się „wygnańcem” ignorowanym i wytykanym przez innych (a przynajmniej w jej mniemaniu).

Jednak dlaczego każdy z nas w jakieś części jest Lilą? Jest to dosyć ciekawe, ale i prawdziwe stwierdzenie. W końcu wielu z nas chociaż raz w życiu skłamało, aby osiągnąć to, czego pragnęło. Podobnie jak i wielu z nas, być może nawet nieświadomie, manipulowało swoim otoczeniem, aby uzyskać jakąś nagrodę. Zapewne nie były to tak duże kłamstwa, jak w przypadku Lili, jednak zawsze się pojawiały w naszym życiu – na bardziej lub mniej poważne tematy. Trudno wskazać na świecie osobę, która nigdy nie skłamała dla własnej korzyści. Nie chodzi mi tu tylko o obronę lub uzyskanie czegoś, ale także o kłamstwo „w słusznej sprawie”, kiedy robiliśmy to z przeświadczenia, że kłamstwo będzie lepsze niż prawda. A jednak kłamstwo jest kłamstwem. Być może ta okropna wada Lili jest bliższa naszemu sercu aniżeli nadmierna perfekcyjność Marinette.

Tym razem wpis był mniej obszerny i poruszał tylko jeden temat, jednak pozostawiam was z rozmyślaniami nad tym, że każdy ma coś z Lili.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.