FANDOM


Zanim przeczytasz poniższy dział, pamiętaj, że zawiera on wiele spekulacji i teorii, które nie zawsze muszą się zgadzać z treścią serialu, którą chcą nam przedstawić twórcy.

W tym numerze znowu przyjrzymy się bohaterom serialu i rozłożymy ich osobowość na czynniki pierwsze. Tym razem możecie przeczytać o Chloé oraz Gabrielu.

Chloé, czyli idealny przykład zniszczonego dzieciństwaEdytuj

Chloé... chyba jedna z najbardziej nielubianych postaci, zaraz po Lili. Nie ma co ukrywać, jest to nastolatka z ohydną osobowością, która pomiata wszystkim, co tylko się rusza. Ale czy mamy aż takie powody, aby jej nienawidzić? Na pierwszy rzut oka tak, jednak i Chloé skrywa smutne sekrety, dzięki którym lepiej ją zrozumiemy i... może nawet bardziej polubimy?

Kiedy poznajemy Chloé po raz pierwszy, widzimy, że jest to jedna z tych okrutnych oraz rozpieszczonych dziewczynek, która patrzy na innych z góry. Nie zadaje się byle z kim, a jej jedyna „przyjaciółka” jest tak naprawdę popychadłem będącym na każde usługi swojej „pani”. Mimo szorstkiej powłoki nieraz nam udowodniła, że również posiada serce. Wbrew pozorom Chloé potrafi być miłą i ciepłą osobą, jednak sama musi zaznać ciepła, miłości i przyjaźni, a nie pustej egzystencji stworzonej z pieniędzy. Być może na pozór pusta nastolatka niesie ze sobą przesłanie, w jaką skorupę może zamienić się dziecko, kiedy pieniądze zastępują rodzicielską miłość.

Chloé, chyba jak żadna inna postać w serialu, jest spragniona matczynej miłości. I nic w tym dziwnego. W jednym z odcinków dowiadujemy się, że Audrey opuściła ich, kiedy Chloé była jeszcze dzieckiem. Już wtedy otrzymujemy obraz Audrey jako nieczułej matki, dla której najważniejsza jest sława i kariera, a rodzinę odtrąca na dalszy plan. Chloé desperacko pożąda jej uwagi. Naśladuje ją, mając nadzieję, że dzięki temu jej własna matka ją doceni i okaże chociaż trochę miłości, którą właściwie powinna otrzymywać bezwarunkowo. Inny odcinek ujawnił, że Audrey ani trochę nie szanuje swojej córki, uważając ją za coś zbędnego i nic niewartego. Chloé widząc, że jej własna matka interesuje się kimś innym, wpada w szał, a zazdrość bierze górę. Kiedy tylko dziewczyna próbowała przyciągnąć jej uwagę, Audrey skomentowała to w jeden sposób: „W twoim wypadku jedyną wyjątkową sprawą jest twoja mama”. Desperacja Chloé była na tyle duża, że próbowała zabłysnąć w jej oczach jako super-bohaterka, nawet jeśli daleko jej było do ideału. Wiedziała, że w inny sposób nie jest w stanie zadowolić swojej matki i pokazać, że również może być wartościową osobą. W tym momencie można postawić zarzut Audrey, że to właśnie ona miała najbardziej niszczycielski wpływ na swoją córkę. Chloé naśladuje ją jak może, jej wypowiedzi, styl bycia, a nawet zachowanie względem innych. Stworzyła Chloé toksyczne środowisko, w którym dziewczyna musiała dorastać, starać się o odrobinę miłości, tym samym kształtując swoje zachowanie oraz osobowość. Nic więc dziwnego, że patrzy na innych z góry i nie jest w stanie nawiązać zdrowej przyjaźni opartej na przywiązaniu i radości.

Jednak nie tylko Audrey jest winna temu, że Chloé jest aż tak „zepsuta”. André, ojciec dziewczyny, również popełnił wiele błędów, które odbiły się na zachowaniu Chloé. Na początek warto zacząć od tego, że Chloé traktuje swojego ojca tak samo, jak traktuje go Audrey. To on jest posłuszny swojej córce, nie odwrotnie, a dziewczyna wyznacza własne zasady i u rozkazuje. André nie jest dla Chloé żadnym autorytetem, a co najwyżej służącym. Tak duża uległość z jego strony mogła wpływać na to, jak obecnie dziewczyna postrzega osoby ze swojego otoczenia. To ona jest księżniczką i nikt nie może się jej sprzeciwić. Dodatkowo można zarzucić André, że nie brał on udziału w wychowaniu swojej córki. A przynajmniej nie na tyle, na ile powinien. W żadnym odcinku nie zobaczymy, aby Chloé się mu zwierzyła, poszła do niego po radę lub nawiązała z nim przyjemny dialog na poziomie dziecko-rodzic. André spełnia wszystkie zachcianki swojej córki, ale nic poza tym. Dziewczyna jest nauczona, że jedyne, co otrzymuje, to pieniądze i prezenty, bo na nic więcej nie może liczyć ze strony rodziców. Nie trudno dostrzec, że André bardziej ochoczo poświęca się dla swojej pracy aniżeli dla własnej córki. Chloé, mniej lub bardziej świadomie, jest uczona, że najważniejsza jest pozycja społeczna oraz majątek, jaki posiada. Śmiem wręcz twierdzić, że bardziej bliską jej osobą jest lokaj niż jej ojciec lub matka. To właśnie jemu zwierzała się dziewczyna i wysłuchiwała jego rad, czego nawet nie robi w stosunku do własnych rodziców.

Mam nadzieję, że analiza jej zachowania pozwoli wam bardziej przychylnie spojrzeć na Chloé, nie jako klasową królewnę, a pokrzywdzone dziecko, które nie miało innego wyboru, jak dorastać w tak toksycznym środowisku, które coraz bardziej na nią wpływało i wyniszczało. Jednocześnie w tym wszystkim nie można pominąć dobrych sytuacji z udziałem Chloé. W odcinku „Zombuziara” dostrzegamy, że Chloé zaczyna żałować swojego postępowania. Mimo swojego snobistycznego zachowania jest świadoma błędu, jaki popełniła i w pełni przyjmuje go do siebie, żałując całej sytuacji. Być może nie dokonuje ona pełnej przemiany i nadal ukrywa się za postacią „księżniczki”, jednak można u niej dostrzec więcej ciepła. Z początku nie jest najbardziej szczęśliwa z tego, że zapomniała o urodzinach swojej nauczycielki i jednocześnie jest zazdrosna o prezent Marinette. Aby nie wyjść na gorszą, niszczy prezent. Później jednak to się zmienia. Po pokonaniu Akumy Chloé daje niewielki i może mało znaczący prezent dla swojej nauczycielki (jabłko), jednak robi to z głębi serca i wewnętrznym uśmiechem. Natomiast w odcinku „Królowa Os” można dostrzec, jak otrzymanie drugiej szansy oraz odrobina troski i przyjaźni coraz lepiej na nią wpływa. Mimo chęci zaimponowania matce Chloé odczuwa ciągły ból, ponieważ musi wysłuchiwać jej negatywne komentarze. W tym momencie to Biedronka i Czarny Kot przybywają jej z pomocą i pokazują, że każdy może być wyjątkowy taki, jaki jest, że każdy może popełniać błędy, ale nie powinien być przez to szkalowany. W kilkuminutowej scenie na twarzy dziewczyny można wyczytać ból, wstyd i rozpacz, a przede wszystkim radość i wdzięczność za ciepłe słowa skierowane w jej stronę. Dla wielu tak małe gesty mogą wydawać się nieznaczące, jednak dla Chloé mają ogromną wartość, wpływając tym samym na jej przemianę.

Gabriel, czyli troskliwy ojciec bez sercaEdytuj

Gabryś, oj Gabryś... Chyba najbardziej tajemnicza postać w serialu, której poczynania niekiedy nie są tak oczywiste, jakby mogło się wydawać. Jedną z rzeczy, której Gabriel zdecydowanie nie potrafi, są relacje z jego synem. Zawsze zamknięty w swoim gabinecie, troszczący się o żonę i ciągle zestresowany, ponieważ musi znaleźć nowych złoczyńców. W całym tym zamieszaniu musi odnaleźć czas na pracę, bo w końcu trzeba zachować pozory i stanowisko czołowego projektanta. A dla Adrienka co zostaje? Niestety nic.

O Gabrielu wiemy niewiele. Głównie jest postrzegany jako czarny charakter, chociaż mogą być to jedynie pozory, a widzowie spoglądają na niego poprzez pryzmat złych uczynków... Interpretację „fałszywego złego oblicza” Gabriela zostawię jednak na inną okazję, ponieważ ten wątek zasługuje na własne miejsce w prowadzonym przeze mnie dziale. Tym razem spojrzymy na jego relacje z synem, czyli Adrienem. Zaczynając jednak od początku. W webisodzie „La double vie d'Adrien” Adrien wspomina, że Gabriel zmienił się w „inną osobę”, kiedy tylko zniknęła jego matka. Cóż, nie znamy Gabriela z dawnych lat, jednak wiemy, jak zachowuje się obecnie. Stanowczy i surowy dla swojego syna, najchętniej odizolowałby go od świata zewnętrznego, przy tym bezwzględny i konsekwentny. Słowem, istny tyran. Co do jednego nie ma wątpliwości — Adrien nawet za życia matki był nieco izolowany od rówieśników. Odnośnie tego nie wiemy zbyt wiele, jednak sam Adrien zdradza, że nigdy nie uczęszczał do szkoły, a jego jedyną przyjaciółką była Chloé. Możemy snuć jedynie teorię, że od samego początku Adrien był izolowany od „zwykłych ludzi”. Mogło mieć to ugruntowanie w statusie społecznym, jaki posiadała rodzina Agreste. Rodzina Chloé również zajmuje wysoką pozycję społeczną i być może dlatego dziewczyna była jedyną przyjaciółką Adriena. To jest jednak cecha, która mogła być stałą. Gdyby bardziej skupić się na słowach Adriena, można by dojść do wniosku, że Gabriel wcześniej był ciepłym, uśmiechniętym oraz kochającym ojcem, który zawsze skupiał się na swojej rodzinie. A przynajmniej nie był tak władczy, jak obecnie. Dlaczego więc się zmienił i czym się kierował? Wiemy, że Emilie jest niezwykle ważna dla Gabriela, ale pomimo swojego chłodnego podejścia, Adrien jest dla niego równie ważny. Owszem, kilkukrotnie z chęci zdobycia Miraculum podejmuje on duże ryzyko, w wyniku czego Adrien może paść ofiarą super-złoczyńcy, ale koniec końców nigdy nie jest krzywdzony. W odcinku „Goridzilla” tytułowy złoczyńca niemal zdobywa Miraculum Biedronki, jednak rezygnuje z tego, aby ratować swojego syna. Tak, sam Władca Ciem rezygnuje z Miraculum, ponieważ nie jest ono warte tego, aby stracić jedynego syna. W tym jednym geście można zobaczyć jak ważny dla Gabriela jest Adrien, chociaż nie jest to ani trochę dobrze okazywane. Mimo tego Gabriel niekiedy wie, czym jest uczucie i przypomina sobie o tym. Można to zobaczyć chociażby w odcinku „Goridzilla”, kiedy wspólnie oglądają film z Emilie w roli głównej, w odcinku „Kolekcjoner”, kiedy Gabriel przytula swojego syna, czy też w „Kapitan Hardrock”, gdy Gabriel decyduje się zagrać ze swoim synem na pianinie, zamiast cisnąć go do dalszych lekcji i krytykować za każdy błąd. Te drobne gesty dostrzega nawet Adrien, dlatego nadal darzy go ogromną miłością, pamiętając jaki Gabriel był wcześniej i mając nadzieję, że w końcu odzyska swojego ojca. A sam Gabriel? Jest skupiony na swoim celu i często zapomina, że Adrien potrzebuje w swoim życiu wsparcia i rodzicielskiej miłości, mimo to syn jest dla niego na tyle ważny, że zrobi wszystko, aby uchronić go przed złem i nie dopuści do tego, żeby go stracić.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.